piątek, 19 lipca 2013

Grzechotki i inne

Witam, południe maleństwo śpi. Zrobiłam kawę i mam czekoladę z migdałami żeby się dobrze pisało:)). Dziś sprawa grzechotek.


Rodzimy brzdąca i co? Wracamay do domu ze szpitala a maleństwo jeszcze długo będzie bardzo mało widziało. Jak możemy wpłynąć na rozwój, wpłynąć na zmysły? Na pewno nie damy grzechotki bo o nich ma być mowa, są one zbyt ciężkie i bezużyteczne dla takiego malucha. Ponieważ nasze male widzi biel, czerń i szarości więc zaserwujmy mu obrazki, pluszaki( z tymi ostrożnie u alergików) i plakaty rozwieszone na ścianach w tych właśnie kolorach. Dostępne w sprzedazy są również maty w tych kolorach. siązeczki z obrazkami do powieszenia w łóżeczku.Dzieciątko rośnie i potrzebuje nowych doznań, bodźców rozwijających jego wzrok, słuch i dotyk. Zazwyczaj pierwszymi zabawkami przynoszonymi przez gości są grzechotki a rodzajów jest wiele. Najlepiej jeśli każdą z nich dokładnie obejrzymy zanim podamy dziecku, ta sama zasada obowiązuje przy zakupie przez nas grzechotek. Nieodłącznie wzrok i słuch dziecka rozwijamy poprzez karuzelki np. z odtwarzaczem mp4 nad łóżeczko jak i wszelkiego rodzaju pozytywki. Możemy w sprzedaży spotkać grzechotki do rączki, na rączkę, do wózka i łóżeczka.Na co zwracamy szczególną uwagę jako rodzice: - czy grzechotka ma certyfikat,- gdzie była wyprodukowana, wystrzegajmy się made in China,- z jakiego jest materiału, plusz czy plastik?- przy materiałowych grzechotkach sprawdźmy czy po włożeniu do buzi materiał w niej nie pozostanie a przynajmniej jego fragment,-  na plastik zwróćmy uwagę czy nie ma ostrych krawędzi, zadziorów, że by dziecko się nie pokaleczyło.Najlepiej jeżeli grzechotki wydają dźwięki, mają kuleczki grzechoczące widoczne dla dziecka - dzieci bardzo chętnie oglądają przesypujące się kulki, szeleszczą, sa kolorowe i dostosowane do małej rączki. Nie mogą być zbyt ciężkie, inne są grzechotki dla 3 miesięcznego dziecka a inne dla 6cio miesięcznego.W tym wieku lub później wyrzynają się pierwsze ząbki i dlatego duża część rodziców jest zwolennikiem gryzaczków. Dzieci różnie na nie reagują, moje dzieci gryzaczka za żadne skarby do buzi włożyć nie chciały. Zwracajmy uwagę na to co zawiera gryzak- wodę, żel, musi mieć wypustki i niech będzie elastyczny jeśli będzie zbyt twardy może dziecko urazić się w bolące dziąsełko i więcej szkody niż porzytku z użycia wówczas będzie. gryzaczki podajemy oczywiście schłodzone uprzednio w lodówce. Gryzaczki i grzechotki myjemy okresowo w wodzie z odrobiną detergentu dobrze je potem wypłukując. Gryzaki zaleca się również wyparzać.Drodzy rodzice jakie są Wasze doświadczenia z używaniem gryzaków, grzechotek i innych sposobów rozwijania malucha w najwcześniejszym stadium jego rozwoju? Podzielcie się proszę doświadczeniem i radami dla innych.zapraszam na profil http://www.facebook.com/pages/zabawkarkabloxpl/400639053311127

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz